środa, 13 czerwca 2012

Koronkowa robota

Misterna praca, koronkowa robota, wspomnienie godzin bez TV, internetu.   Firanka, która była serwetą. Kolejny prezent od wspaniałej osóbki. W dawnych czasach i ja tworzyłam takie cuda!





   Przy okazji nowe zastosowanie kobiałki po truskawkach.






niedziela, 10 czerwca 2012

Stare wieszaki

W starych szafach, na targach staroci, można znaleźć stare wieszaki z napisami reklamującymi dawne sklepy.
Pamiątki miejsc i czasu, którego już nie ma...  Wśród moich skarbów przedwojenny wieszak ze Świdwina. Dziś zadaję sobie pytanie, jaki los spotkał sklepikarza świdwińskiego
-  Abrahama Hirscha?












piątek, 1 czerwca 2012

Był sobie worek

 Przyplątał się do mnie worek. I to nie byle jaki, bo worek św. Mikołaja!  Tak w tłumaczeniu z holenderskiego brzmi napis na tkaninie.  Wielki wór z juty pocięłam, obszyłam brzegi, doszyłam troki.  Wszystko wykonałam ręcznie bo urządzenia stosownego nie posiadam i nie umiem na maszynie szyć. Czekam na zakupione worki po kawie i już planuję dla nich przyszłość bo dziecię złożyło zamówienie na poduchy.







środa, 30 maja 2012

"Oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba"...

Tak śpiewał zespół Maanam lat temu kilka a dziś mogę zanucić to ja na swym balkonie...
Błękit dominuje nieoczekiwanie, dziś w drodze do domu wstąpiłam do kwiatowego zakamarka i ujrzałam piękną lobelię, przy której moja balkonowa wygląda szpetnie. Uprzejmy Pan poinformował mnie, że najprawdopodobniej posiadam odmianę krótką, a ta która mnie zachwyca jest odmianą pnącą. Natychmiast nabyłam. Acha, skrzynki nabrały nowego wyglądu...






niedziela, 27 maja 2012

Makaroniki

I oto mam wymarzone , własne, rozkoszne makaroniki!  
Wariacje myślowe na temat makaroników zaczęłam snuć po obejrzeniu filmu "Księżna" i nawet zgromadziłam kilka przepisów ale do ich realizacji nie doszło. Te, uwiecznione na zdjęciu, otrzymałam w upominku od Syna. Jestem pod dużym wrażeniem empatii  i orientacji własnego dziecka w dziedzinie uszczęśliwiania matki!


 20 marca obchodzony jest we Francji Dzień Makaronika,  podczas którego znani cukiernicy sprzedają te małe cudeńka za symboliczną cenę, a dochód z tej akcji przeznaczany jest na pomoc chorym dzieciom. Pomysłodawcą tego ‘święta’ jest Pierre Hermé, jeden z najlepszych i najbardziej znanych na świecie cukierników.  Wariacji na temat tego renesansowego ciasteczka jest wiele, jednak podstawą przepisu są niezmiennie : białka, cukier puder oraz zmielone na ‘mąkę’ migdały. Dopiero na początku naszego wieku zaczęto je ‘sklejać’, tworząc tym samym prawdziwe mini-arcydzieła sztuki cukierniczej (a to dzięki pomysłowi wnuka założyciela słynnej Ladurée).