"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza" Cyt. Marilyn Monroe
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianek. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 października 2012
piątek, 16 grudnia 2011
Bluszcz w roli głównej
Zachwyciłam się bluszczem. Tym zielonym.
Mam nadzieję, że w takiej postaci - zielony i świeży dotrwa do ŚWIĄT. Pogoda dziwna, raczej jesień nie zima. Deszczowo. Za tydzień Święta, śniegu nadal brak, a ja jeszcze nie mam choinki.
sobota, 26 listopada 2011
Znów staro i biało
Piękne miejsce i piękne zdjęcie uliczki Paryża.
Drzewko jeszcze nie zimowe a już nie jesienne. Nic nie poradzę na to, że wariuję przy starych zdjęciach.
Nowe otoczenie zyskał papierowy wianek z poprzednich świąt. Rama nie bardzo postarzona,raczej pomalowana na biało, efekt
retro uzyskałam przy obróbce zdjęcia. I też piknie!
retro uzyskałam przy obróbce zdjęcia. I też piknie!
Zdjęcie poniżej nie bardzo pasuje do pory roku ale znalazłam je i zamieszczam. Ten wianek zrobiłam wiosną. Wisiał chwilę u brata na ścianie przy kominku.
Druciane serduszko w tiulowej sukience to kolejna przymiarka do Świąt.
sobota, 5 lutego 2011
Perły w głównej roli
Od najdawniejszych czasów perły zaliczane były do najcenniejszych klejnotów. Przyrównywano ich urok i wartość do kamieni szlachetnych, takich jak diament, rubin, szmaragd i niebieski szafir.
Już od starożytności perłom przypisywano szczególną moc. Były one nie tylko ozdobą, lecz i amuletem, lekarstwem oraz symbolem. W okresie renesansu uważano, że perły chronią przed złym spojrzeniem, rzucanym urokiem, a także umożliwiają przepowiadanie przyszłości.
"W przeciwieństwie do innych klejnotów perła przychodzi do nas doskonała i piękna bezpośrednio z rąk natury. Człowiek nie może jej już udoskonalić w przeciwieństwie do kamieni szlachetnych troskliwie obrabianych przez szlifiera i zawdzięczających wiele jego sztuce. Odwracamy się od olśniewających brylantów czy szafirów do naszyjnika z pereł, by oczy nasze odpoczęły przy ich spokoju, zadowolone danym wytchnieniem i mogące rozkoszować się ich wspaniałością, delikatnie olśniewającym blaskiem, jaki zapożyczyły ze swego królestwa w głębinach morza. Perła nie potrzebuje żadnych dodatków uatrakcyjajniących, jest sama w sobie czystością i słodyczą ..."
Perły jako jedne z niewielu kamieni szlachetnych są pochodzenia organicznego. Powstanie pereł zawdzięczamy niewielkim małżom żyjącym w ciepłych morzach. Perłopław otacza masą perłową obcy element, który dostał się do jego wnętrza. Z biegiem lat przyjmuje on kształt mniej lub bardziej regularnej perły. Szlachetna perła odpowiedniej wielkości, kształtu i koloru występuje w naturze niezwykle rzadko.
Do końca XIX wieku, zanim poznano tajemnice hodowli, aby znaleźć jedną naturalną perłę, musiano otworzyć 15 tysięcy perłopławów.
Dopiero od ponad 100 lat zamiast, rabować w bezwzględny sposób dary naturze, próbuje się działać z nią razem w symbiozie, zakładając i kultywując hodowle pereł. Tworzenie kultur perłowych jest niesłychanie żmudnym zajęciem. Średnia farma posiada do 50 tysięcy perłopławów z czego tylko 40 procent uzyskuje perły, które mogą być użyte do produkcji biżuterii. Z tego tylko od 4 do 10 procent to klejnoty wysokiej klasy, będące ozdobą hodowli a poszukiwane na całym świecie. Wielkość, kolor, kształt zależą od jakości hodowli i regionu, z którego pochodzą perłopławy.
W 1926 roku Międzynarodowy Kongres Jubilerów uznał perły kultywowane za klejnoty cenione na równi z perłami naturalnymi, oficjalnie potwierdzając ich wartość oraz doceniając trud i kunszt hodowli. W tym roku ostatecznie zakończono spór o istotę pereł naturalnych, przyjmując dzikie okazy za zbyt rzadkie, by funkcjonowały w szerokim obrocie na rynku pereł, a za sztuczne uznając jedynie częste imitacje i falsyfikaty. Na świecie najbardziej znane są cztery wielkie kultury pereł:
Już od starożytności perłom przypisywano szczególną moc. Były one nie tylko ozdobą, lecz i amuletem, lekarstwem oraz symbolem. W okresie renesansu uważano, że perły chronią przed złym spojrzeniem, rzucanym urokiem, a także umożliwiają przepowiadanie przyszłości.
"W przeciwieństwie do innych klejnotów perła przychodzi do nas doskonała i piękna bezpośrednio z rąk natury. Człowiek nie może jej już udoskonalić w przeciwieństwie do kamieni szlachetnych troskliwie obrabianych przez szlifiera i zawdzięczających wiele jego sztuce. Odwracamy się od olśniewających brylantów czy szafirów do naszyjnika z pereł, by oczy nasze odpoczęły przy ich spokoju, zadowolone danym wytchnieniem i mogące rozkoszować się ich wspaniałością, delikatnie olśniewającym blaskiem, jaki zapożyczyły ze swego królestwa w głębinach morza. Perła nie potrzebuje żadnych dodatków uatrakcyjajniących, jest sama w sobie czystością i słodyczą ..."
Perły jako jedne z niewielu kamieni szlachetnych są pochodzenia organicznego. Powstanie pereł zawdzięczamy niewielkim małżom żyjącym w ciepłych morzach. Perłopław otacza masą perłową obcy element, który dostał się do jego wnętrza. Z biegiem lat przyjmuje on kształt mniej lub bardziej regularnej perły. Szlachetna perła odpowiedniej wielkości, kształtu i koloru występuje w naturze niezwykle rzadko.
Do końca XIX wieku, zanim poznano tajemnice hodowli, aby znaleźć jedną naturalną perłę, musiano otworzyć 15 tysięcy perłopławów.
Dopiero od ponad 100 lat zamiast, rabować w bezwzględny sposób dary naturze, próbuje się działać z nią razem w symbiozie, zakładając i kultywując hodowle pereł. Tworzenie kultur perłowych jest niesłychanie żmudnym zajęciem. Średnia farma posiada do 50 tysięcy perłopławów z czego tylko 40 procent uzyskuje perły, które mogą być użyte do produkcji biżuterii. Z tego tylko od 4 do 10 procent to klejnoty wysokiej klasy, będące ozdobą hodowli a poszukiwane na całym świecie. Wielkość, kolor, kształt zależą od jakości hodowli i regionu, z którego pochodzą perłopławy.
W 1926 roku Międzynarodowy Kongres Jubilerów uznał perły kultywowane za klejnoty cenione na równi z perłami naturalnymi, oficjalnie potwierdzając ich wartość oraz doceniając trud i kunszt hodowli. W tym roku ostatecznie zakończono spór o istotę pereł naturalnych, przyjmując dzikie okazy za zbyt rzadkie, by funkcjonowały w szerokim obrocie na rynku pereł, a za sztuczne uznając jedynie częste imitacje i falsyfikaty. Na świecie najbardziej znane są cztery wielkie kultury pereł:
- AKOYA (tradycyjna japońska, zwana od nazwy małży) wraz z BIWA (słodkowodna odmiana AKOYA, nazwa od jeziora)
- chińska hodowla pereł rzecznych
- perły z mórz południowych
- perły z Tahiti
wtorek, 1 lutego 2011
Wianek
Oj wianki, wianuszki...

| Szumi pole kłosem, chabrem i rumiankiem, a tam panie bose dysputy nad wiankiem plotą w cztery oczy: "w życiu wiele plotłam wianków z chabrów, maków.. zawsze myśląc... spotkam (tylko kwestia czasu) chłopca do pomocy... - i mnie się naplotło już za wiele wianków, a potem nagniotło, myśląc o kochanku co nie porwał w świat..." Wianki źle kojarzą, choć pole zachwyca, dalej sobie marzą, lecz z małą różnicą - mają trochę lat... Oj wianki, wianuszki, splecione marzenia, pachnące kwiatuszki nie spełnią życzenia, tylko zwiędną... |
Wianku spleciony
łodygą nietrwałą,
co wiatr Cię po polu niesie
Wyznaj mi szczerze
o czym zeń marzysz
i o kim innym na świecie;
morze za płytkie
by pojąć Ciebie
i słowa Twoje wyryte
Wianku kwiecisty
Wianku wiosenny
idziem na przełaj
przez życie idziem na przełaj
przez życie
łodygą nietrwałą,
co wiatr Cię po polu niesie
Wyznaj mi szczerze
o czym zeń marzysz
i o kim innym na świecie;
morze za płytkie
by pojąć Ciebie
i słowa Twoje wyryte
Wianku kwiecisty
Wianku wiosenny
idziem na przełaj
przez życie idziem na przełaj
przez życie
Subskrybuj:
Posty (Atom)












